wtorek, 22 kwietnia 2014

PROLOG

-Laura, zejdź tam i odbierz ten telefon! -krzyknęła Sara do przyjaciółki.-Nie widzisz, że mu zależy?
-Zależy.. -wydukała przez łzy Laura. -Mógł pomyśleć o tym nim obściskiwał się z tą Rubio.
-Wyjaśnił wszystko Ikerowi, znam sytuację.-zapewniała Hiszpanka.-Nie chcę Ci nic mówić, sam Ci powie.
-Nie będę z nim rozmawiać, jasne? Przestało mi zależeć na tym, co Wy nazywacie miłością.
-Boże, jaka Ty jesteś głupia. On Cię kocha, Ty jego. Odbierz cholera! -wykrzyknęła dziennikarka.
-Ulży Ci jak posłucham tych jego wypocin? Jak powie mi, że to Pilar się na niego rzuciła?!
-Ulży, zanieść Cię tam? -zapytała ironicznie dziewczyna Ikera.

                •Z perspektywy Laury•Cholerna Rubio, cholerny Sergio. Mam go dość, nie chcę go widzieć. W ogóle po co Ja mu wierzyłam, gdyby mnie kochał nie obściskiwałby się z tą.. babą. Nie wiem co mam robić, pogadać z nim, czy olać? Na pewno mu nie dam kolejnej szansy, nie ma sensu. Nie wiem co mam robić.. Co mi szkodzi, pogadam z nim, może chociaż przestanie mi się nudzić..

Laura zeszła na dół i odebrała telefon. Gdy usłyszała w słuchawce głos Hiszpana coś w niej pękło. Zatęskniła za tymi czasami jak razem siedzieli całymi dniami, oglądali filmy, byli razem. Łzy napłynęły jej do oczu. Przez chwilę nawet chciała mu powiedzieć, że kocha i tęskni, ale nic nie mogło przejść jej przez gardło.
-Hej misiu, proszę nie płacz. -zaczął Hiszpan niepewnie.
-Sergio, mogłeś pomyśleć o swoim misiu wcześniej. -odpowiedziała mu sucho, a oczy ponownie zaszły jej łzami. Chyba już nigdy nie przytuli swojego Sergio, który jest dla niej tak cholernie ważny.
-Misiu mogę Ci to wyjaśnić, proszę.. -powiedział ze smutkiem w głosie.
-Odebrałam dlatego już mów.
-Pojechałaś do Polski i Pilar do mnie przyszła, wiesz, że była moją dziewczyną, a zostawiłem Ją dla Ciebie bo Ty jesteś dla mnie najważniejsza..
-No i co dalej?
-Powiedziała, że chłopak z nią zerwał, zapłakana. Zapytała czy może u mnie nocować. Zgodziłem się, chciałem jej pomóc, no znasz mnie przecież. Naszykowałem jej pokój, zjadła i miała iść spać. Ja poszedłem się wykąpać, logiczne, że wyszedłem potem w bokserkach z łazienki i ona tam stała w samym stroju kąpielowym, na prawdę.
-Świetna telenowela, serio. Długo nad tym myślałeś? A teraz pa, nie będę tych bzdur słuchać. -po czym się rozłączyła. Odeszła od telefonu wróciła do siebie do pokoju, położyła się na łóżko, schowała głowę w poduszkę i płakała.
-Czemu mu nie wierzysz? -usłyszała głos przyjaciółki.
-Sara, chciałabym mu wierzyć... ale nie mogę, te zdjęcia..
-Powinnaś. -przerwała jej Hiszpanka.
-Na jakiej podstawie?
-Pisałam z Pilar. Powiedziała mi, że to była zemsta. Ona go nie kocha.
-Sara, wiem, że chcesz bym była szczęśliwa, ale nie wierzę. -odparła jej sucho Polka.

_____________________

Oki, dziś to tyle. :) Supi prolog na szybko, mógł być lepszy, ale ważne, że coś jest. xd

~ Ramosova. ♥

4 komentarze:

  1. casanova Sergio, Pilar pizda.. KOCHAM TEGO BLOGA.
    Biedna Laura, oby mu uwierzyla. :c
    czekam na pierwszy rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się! Będę czytała na pewno.
    Przepraszam za krótki i bezsensowny komentarz, ale nie jestem w stanie napisać nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuje się pod tym co napisała VIIa :**

    OdpowiedzUsuń